RSS
 

nie nalegaj, żebym pojechała z tobą

02 mar

Sheryl promieniała, wyraźnie chciała podzielić się wieściami.

- Poznałaś kogoś? – zgadła Lori. Sheryl wyszczerzyła zęby.

- Kto by pomyślał? – powiedziała. – Matka mogła rzeczywiście mieć rację.

- Aż tak dobrze?

- Dobrze.

- Opowiedz o wszystkim!

- Nie ma wiele do opowiadania. Po prostu znalaz­łam jakiś bar i spotkałam tam świetnego faceta. Kto by pomyślał? – powtórzyła. – W środku cholernej prerii. Miłość mnie szukała.

Nie panowała nad swoim podnieceniem; z trudem hamowała entuzjazm, gdy zdawała Lori pełną relację ze swego nocnego romansu. Mężczyzna nazywał się Curtis; bankier, urodzony w Vancouver, rozwiedziony, ostatnio przeprowadził się do Edmonton. Idealnie się uzupełniali, jak twierdziła: jako znaki zodiaku, pod względem upodo­bań kulinarnych i alkoholowych, doświadczeń rodzin­nych. A co najważniejsze, chociaż rozmawiali przez kilka godzin, ani razu nie namawiał jej do rozebrania się. Był dżentelmenem: układny, inteligentny, tęskniący za ży­ciem kulturalnym Zachodniego Wybrzeża -, gdzie, jak dał do zrozumienia, powróciłby, gdyby znalazł odpo­wiednie towarzystwo. Może jej towarzystwo.

- Mam się z nim znów spotkać jutro wieczorem – powiedziała Sheryl. – Może nawet zostanę tu kilka tygodni, jeśli sprawy dobrze się ułożą.

- Na pewno – odparła Lori. – Zasłużyłaś, żeby ci się powiodło.

- Wracasz jutro do Calgary? – spytała Sheryl.

- Tak – chciał odpowiedzieć jej umysł. Ale sen był od niej szybszy l odpowiedział inaczej.

- Myślę, że najpierw wrócę do Midian – odezwała się. – Chcę jeszcze raz zobaczyć to miejsce. Twarz Sheryl posmutniała.

- Proszę, nie nalegaj, żebym pojechała z tobą. Nie zdobędę się na drugą taką wizytę.

- Nie ma problemu – odrzekła Lori. – Z radością pojadę sama.

 

Leave a Reply

 
 
 
wyposażenie sklepów Katalog torrent wentylatory Kraków Więc proszę to zrobić. Wszelką wodę, którą znajdziemy. Proszę pobłogosławić. Pokropić nią ludzi. Może to w czymś pomoże, skoro kule nie skutkują. A pan, Decker, niech się trzyma z dala od tej pieprzonej im­prezy. prepaid phone card meble młodzieżowe opony zimowe continental To teraz sprawa policji.Po wydaniu rozkazów, Eigerman ruszył w stronę wrót cmentarza. Idąc przez unoszący się kurz pojął nagle, co Pettine rozumiał przez kopiec termitów. reliance phone card payroll Gry Śmieszne Pod ziemią coś się działo. Wydawało mu się nawet, że słyszy głosy, przemawiające do umysłu myślami o przedwczes­nym pogrzebie. Widział już kiedyś coś takiego, czy raczej skutki takiego faktu. pompy do betonu Tanie bilety lotnicze garaże Pracował łopatą przy ekshumacji kobiety, której krzyk dobiegał spod ziemi. Miała ku temu powód: urodziła dziecko i zmarła w trumnie. Niedoroz­winięte dziecko przeżyło. fundusze unijne